Szanowni Państwo, Drodzy Klienci
Od czasu wprowadzenia nowych przepisów o świadczeniu wspierającym, działaliśmy bez wytchnienia, wspierając osoby potrzebujące w jego uzyskaniu. Był to dla nas czas wielkiego zaangażowania w Wasze sprawy.
Teraz nadszedł czas na zasłużony odpoczynek. Wykorzystujemy okres świąteczno-noworoczny na regenerację.
Informujemy, że do 9 stycznia Kancelaria jest nieczynna.
Wszystkich obecnych i przyszłych Klientów zapraszamy do kontaktu po wskazanej dacie. Z nową energią i przyjemnością zajmiemy się Państwa sprawami po naszym powrocie.
Życzymy Państwu spokojnych Świąt i pomyślności w Nowym Roku!
Copyright 2023. Wszelkie prawa zastrzeżone.
PRZECZYTAJ NAJNOWSZE
Jest to jedna z częstszych obaw osób pobierających świadczenie wspierające oraz ich rodzin, ale nie znajduje ona potwierdzenia w przepisach ustawy. Sam fakt hospitalizacji, nawet dłuższej, nie oznacza utraty prawa do świadczenia i nie powinien być traktowany tak samo jak pobyt w placówce zapewniającej całodobową opiekę bytową.
To rozróżnienie ma zasadnicze znaczenie praktyczne. Świadczenie wspierające jest świadczeniem kierowanym bezpośrednio do osoby z niepełnosprawnością, której potrzeba wsparcia została ustalona na odpowiednim poziomie punktowym. Ustawa określa warunki nabycia prawa do tego świadczenia oraz przypadki, w których świadczenie nie przysługuje. Wśród tych przypadków nie wymieniono pobytu w szpitalu.
Osoba pobierająca świadczenie wspierające może przebywać w szpitalu i nadal zachowuje prawo do wypłaty świadczenia. Hospitalizacja jest związana z leczeniem, diagnostyką, zabiegiem, rehabilitacją szpitalną albo innymi świadczeniami zdrowotnymi. Nie jest natomiast równoznaczna z umieszczeniem osoby w placówce, która przejmuje jej stałe utrzymanie i całodobową opiekę bytową w rozumieniu przepisów wskazanych w ustawie o świadczeniu wspierającym.
W praktyce oznacza to, że pobyt na oddziale szpitalnym nie przerywa prawa do świadczenia. Dotyczy to zarówno krótkiego pobytu, jak i dłuższej hospitalizacji. Ustawa nie przewiduje zasady, zgodnie z którą świadczenie wspierające byłoby zawieszane tylko dlatego, że osoba uprawniona czasowo przebywa w szpitalu.
Kluczowe znaczenie ma art. 5 ustawy o świadczeniu wspierającym. Przepis ten wskazuje sytuacje, w których świadczenie wspierające nie przysługuje. Ustawa wymienia między innymi umieszczenie w domu pomocy społecznej, rodzinnym domu pomocy, zakładzie opiekuńczo-leczniczym, zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym, określonej placówce zapewniającej całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, a także w zakładzie karnym, zakładzie poprawczym, areszcie śledczym albo schronisku dla nieletnich. W tym katalogu nie ma szpitala.
To nie jest przypadkowe pominięcie. Ustawodawca posłużył się konkretnym katalogiem placówek i sytuacji, w których świadczenie nie przysługuje. Jeżeli szpital nie został w tym katalogu wymieniony, nie ma podstaw do przyjmowania, że sama hospitalizacja powoduje utratę prawa do świadczenia wspierającego.
Warto podkreślić także cel świadczenia. Zgodnie z ustawą świadczenie wspierające ma służyć osobom z niepełnosprawnościami mającym potrzebę wsparcia i pomagać w częściowym pokrywaniu wydatków związanych z zaspokajaniem ich szczególnych potrzeb życiowych. Ustawa wiąże prawo do świadczenia z posiadaniem decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia od 70 do 100 punktów, a nie z tym, czy osoba w danym miesiącu czasowo korzysta z leczenia szpitalnego.
Szpital jest przede wszystkim podmiotem leczniczym. Jego zadaniem jest udzielanie świadczeń zdrowotnych, czyli leczenie, diagnozowanie, prowadzenie zabiegów, terapii, opieki medycznej i czynności związanych ze stanem zdrowia pacjenta. Pobyt w szpitalu ma charakter medyczny, nawet jeżeli w praktyce pacjent otrzymuje tam również wyżywienie, łóżko i bieżącą opiekę personelu.
Inny jest charakter domu pomocy społecznej, rodzinnego domu pomocy, zakładu opiekuńczo-leczniczego czy zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego. Są to placówki, które w założeniu zapewniają osobie długoterminową lub stałą opiekę, pobyt i wsparcie bytowe. Właśnie dlatego ustawodawca odrębnie potraktował pobyt w takich placówkach. Chodzi o sytuacje, w których osoba zostaje umieszczona w instytucji przejmującej w istotnym zakresie codzienną, całodobową opiekę nad nią.
Szpital nie pełni takiej funkcji w rozumieniu art. 5 ustawy o świadczeniu wspierającym. Nawet jeżeli pobyt szpitalny trwa kilka tygodni, jego podstawowym celem pozostaje leczenie, a nie zapewnienie stałego miejsca życia, utrzymania i opieki socjalnej. Z tego powodu nie można automatycznie utożsamiać hospitalizacji z pobytem w placówce wskazanej w przepisie wyłączającym prawo do świadczenia.
Co do zasady, samego pobytu w szpitalu nie trzeba zgłaszać do ZUS jako okoliczności powodującej wstrzymanie świadczenia wspierającego. Skoro hospitalizacja nie jest wymieniona w przepisach jako przesłanka utraty prawa do świadczenia, nie ma podstaw, aby traktować ją jako zdarzenie wymagające zgłoszenia z powodu ryzyka zawieszenia wypłaty.
Inaczej należy ocenić sytuację, w której ZUS skieruje do osoby pobierającej świadczenie konkretne wezwanie do złożenia wyjaśnień. Ustawa przewiduje bowiem, że ZUS może wzywać do udzielenia informacji dotyczących okoliczności mających wpływ na prawo do świadczenia, a odmowa udzielenia wyjaśnień albo brak odpowiedzi w wyznaczonym terminie może prowadzić do wstrzymania wypłaty.
W praktyce oznacza to, że pobyt w szpitalu sam w sobie nie wstrzymuje świadczenia, ale korespondencji z ZUS nie wolno ignorować. Jeżeli organ pyta o określone okoliczności, należy odpowiedzieć rzeczowo i w terminie. Jeżeli osoba przebywa w szpitalu i nie jest w stanie samodzielnie obsłużyć korespondencji elektronicznej, warto zadbać o pomoc osoby upoważnionej, pełnomocnika albo członka rodziny, aby nie powstał problem czysto formalny.
Najważniejsze jest odróżnienie hospitalizacji od sytuacji wyraźnie wskazanych w ustawie. Świadczenie wspierające nie przysługuje wtedy, gdy osoba uprawniona została umieszczona w jednej z placówek wymienionych w art. 5 ustawy, czyli między innymi w domu pomocy społecznej, rodzinnym domu pomocy, zakładzie opiekuńczo-leczniczym, zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym albo placówce zapewniającej całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, o której mowa w przepisach o pomocy społecznej. Podobny skutek może dotyczyć umieszczenia w zakładzie karnym, areszcie śledczym, zakładzie poprawczym albo schronisku dla nieletnich. Ustawa przewiduje również ograniczenia związane z uprawnieniem do podobnego świadczenia za granicą albo pobieraniem za granicą świadczenia na pokrycie wydatków związanych z opieką.
To są sytuacje odmienne od leczenia szpitalnego. Jeżeli osoba została przyjęta do szpitala z powodu choroby, zabiegu, pogorszenia stanu zdrowia, diagnostyki albo leczenia, nie oznacza to jeszcze umieszczenia jej w placówce z art. 5 ustawy. Właśnie dlatego nie należy wyciągać pochopnego wniosku, że każdy pobyt poza domem powoduje problem z dalszą wypłatą świadczenia.
Długość hospitalizacji sama w sobie nie przesądza o utracie prawa do świadczenia wspierającego. Decydujące jest nie to, ile dni osoba przebywa poza domem, lecz jaki jest charakter placówki i podstawa pobytu. Jeżeli nadal jest to pobyt szpitalny, związany z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, nie mieści się on w katalogu wyłączeń z art. 5 ustawy.
Oczywiście w praktyce mogą wystąpić sytuacje graniczne, na przykład gdy po leczeniu szpitalnym osoba zostaje przeniesiona do zakładu opiekuńczo-leczniczego albo zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego. Wtedy sytuacja prawna zmienia się zasadniczo, ponieważ ZOL i ZPO są już wprost wymienione w ustawie jako placówki, których dotyczy wyłączenie prawa do świadczenia. Dlatego zawsze trzeba odróżniać pobyt na oddziale szpitalnym od późniejszego umieszczenia w placówce opiekuńczo-leczniczej lub pielęgnacyjno-opiekuńczej.
Osoba pobierająca świadczenie wspierające, która trafia do szpitala, nie powinna zakładać, że utraci świadczenie albo że ZUS automatycznie wstrzyma wypłatę. Pobyt w szpitalu nie jest przesłanką wyłączenia prawa do świadczenia wspierającego. Nie jest też tym samym, co umieszczenie w domu pomocy społecznej, zakładzie opiekuńczo-leczniczym, zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym lub innej placówce całodobowej opieki wskazanej w ustawie.
Najrozsądniejsze podejście jest proste. W czasie hospitalizacji należy skupić się na leczeniu, zadbać o bieżący dostęp do korespondencji z ZUS i reagować tylko wtedy, gdy organ skieruje konkretne wezwanie albo gdy sytuacja faktycznie zmieni się z pobytu szpitalnego na pobyt w placówce wymienionej w art. 5 ustawy. Sam szpital nie powoduje wstrzymania świadczenia wspierającego.
Pobyt w szpitalu nie wstrzymuje świadczenia wspierającego. Wynika to bezpośrednio z konstrukcji ustawy, która zawiera zamknięty katalog sytuacji wyłączających prawo do świadczenia i nie wymienia w nim hospitalizacji. Szpital jest miejscem udzielania świadczeń zdrowotnych, a nie placówką stałej opieki bytowej w rozumieniu przepisów o świadczeniu wspierającym.
Osoba uprawniona do świadczenia może więc korzystać z leczenia szpitalnego bez obawy, że samo przyjęcie do szpitala spowoduje utratę świadczenia. Problem może pojawić się dopiero wtedy, gdy dojdzie do umieszczenia w jednej z placówek wskazanych w ustawie albo gdy osoba pobierająca świadczenie nie odpowie na wezwanie ZUS dotyczące okoliczności mających wpływ na prawo do świadczenia. W zwykłej sytuacji hospitalizacji świadczenie powinno być wypłacane nadal.