Szanowni Państwo, Drodzy Klienci
Od czasu wprowadzenia nowych przepisów o świadczeniu wspierającym, działaliśmy bez wytchnienia, wspierając osoby potrzebujące w jego uzyskaniu. Był to dla nas czas wielkiego zaangażowania w Wasze sprawy.
Teraz nadszedł czas na zasłużony odpoczynek. Wykorzystujemy okres świąteczno-noworoczny na regenerację.
Informujemy, że do 9 stycznia Kancelaria jest nieczynna.
Wszystkich obecnych i przyszłych Klientów zapraszamy do kontaktu po wskazanej dacie. Z nową energią i przyjemnością zajmiemy się Państwa sprawami po naszym powrocie.
Życzymy Państwu spokojnych Świąt i pomyślności w Nowym Roku!
Copyright 2023. Wszelkie prawa zastrzeżone.
PRZECZYTAJ NAJNOWSZE
Jednym z najczęstszych powodów, dla których osoby z niepełnosprawnościami rezygnują z walki o wyższą punktację w decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia, jest strach. Strach przed sądem. Strach przed długim postępowaniem. I przede wszystkim strach przed tym, że w czasie procesu „ZUS zabierze świadczenie” albo „pieniędzy nie będzie przez wiele miesięcy”.
Ten lęk pojawia się bardzo często podczas pierwszej rozmowy z klientami kancelarii. I niemal zawsze opiera się na błędnym przekonaniu.
Prawda jest taka, że odwołanie do sądu od decyzji WZON nie wstrzymuje wypłaty świadczenia wspierającego. Co więcej – w wielu przypadkach właśnie brak odwołania oznacza trwałą stratę pieniędzy na lata.
Ten artykuł wyjaśnia dokładnie, jak to wygląda w praktyce i dlaczego w większości spraw warto iść do sądu.
Świadczenie wspierające nie zależy od stopnia niepełnosprawności. Nie zależy od symboli w orzeczeniu. Nie zależy od wieku ani sytuacji rodzinnej.
Decyduje wyłącznie liczba punktów przyznanych w decyzji wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności, czyli WZON.
To właśnie ta decyzja:
– otwiera drogę do świadczenia z ZUS,
– decyduje o jego wysokości,
– bardzo często jest decyzją zaniżoną, bo opartą na uproszczonej lub niepełnej ocenie codziennego funkcjonowania.
ZUS nie bada, czy ta decyzja jest sprawiedliwa. ZUS bada tylko jedno: czy decyzja WZON jest ostateczna.
Wiele osób słyszy sformułowanie „decyzja ostateczna” i myśli, że to koniec drogi. Że skoro jest ostateczna, to nie da się już nic zrobić. To poważne nieporozumienie.
Decyzja WZON staje się ostateczna administracyjnie:
– po upływie 14 dni od doręczenia, jeżeli nie złożono wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy,
– albo z dniem wydania drugiej decyzji, jeżeli taki wniosek został złożony.
I teraz rzecz kluczowa: od decyzji ostatecznej nadal przysługuje odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych. Termin na wniesienie odwołania wynosi jeden miesiąc od dnia doręczenia decyzji.
To nie jest sprzeczność. To normalny mechanizm prawny.
Decyzja może być jednocześnie:
– ostateczna administracyjnie,
– i zaskarżalna do sądu.
W kontekście decyzji WZON ustalającej poziom potrzeby wsparcia, ostateczność następuje po wyczerpaniu trybu odwoławczego w administracji (14 dni lub ponowna decyzja). Natomiast prawomocność w ścisłym sensie nastąpi dopiero, gdy upłynie miesiąc na złożenie odwołania do sądu i żadna ze stron (w praktyce: osoba zainteresowana, bo organ raczej nie ma powodu skarżyć własnej decyzji) z tego prawa nie skorzysta lub gdy postępowanie sądowe zakończy się prawomocnym wyrokiem utrzymującym decyzję w mocy (bądź ją modyfikującym). Do czasu upływu terminu sądowego albo zakończenia procesu mówimy więc, że decyzja jest ostateczna, ale nie prawomocna w sensie materialnym (wisi nad nią potencjalna kontrola sądu).
Kluczowe znaczenie praktyczne polega jednak na tym, że do otrzymania świadczenia wspierającego wystarczy, by decyzja WZON była ostateczna. Nie ma wymogu oczekiwania na jej prawomocność sądową. Decyzja ostateczna korzysta z domniemania ważności i zgodności z prawem, dopóki właściwy sąd jej nie uchyli. Innymi słowy, można się skutecznie posłużyć decyzją WZON zaraz po tym, jak stanie się ostateczna, nawet jeśli formalnie przysługuje jeszcze od niej miesięczne odwołanie do sądu.
To jest punkt, który trzeba powiedzieć wprost i bez żadnych zastrzeżeń.
Jeżeli masz ostateczną decyzję WZON i na jej podstawie ZUS przyznał świadczenie wspierające, to:
– pieniądze są wypłacane normalnie,
– co miesiąc,
– nawet jeśli w międzyczasie złożysz odwołanie do sądu.
Nie ma przepisu, który pozwalałby ZUS-owi wstrzymać wypłatę świadczenia tylko dlatego, że sprawa trafiła do sądu. ZUS jest związany ostateczną decyzją WZON do momentu jej ewentualnej zmiany przez prawomocny wyrok sądu.
W praktyce oznacza to jedno: możesz pobierać świadczenie i jednocześnie walczyć w sądzie o wyższą punktację.
Postępowania sądowe rzeczywiście trwają długo. Czasem kilka miesięcy, czasem dłużej. Ale właśnie dlatego odwołanie jest bezpieczne.
Gdyby było tak, że w czasie procesu nie ma świadczenia, strach byłby uzasadniony. Ale skoro świadczenie jest wypłacane normalnie, czas przestaje działać na Twoją niekorzyść.
Brak odwołania oznacza natomiast jedno:
zostajesz na zawsze z decyzją, która często nie oddaje rzeczywistych potrzeb wsparcia.
W praktyce odwołania składa się wtedy, gdy punktacja jest zaniżona. Jeżeli sąd:
– uzna argumenty,
– oprze się na dokumentacji i opiniach biegłych,
– podwyższy liczbę punktów,
to ZUS:
– podwyższy wysokość świadczenia wspierającego,
– a bardzo często wypłaci również wyrównanie za okres wstecz.
Oznacza to, że walczysz o realne pieniądze – nie tracąc w międzyczasie tych, które już otrzymujesz.
Z doświadczenia naszej kancelarii - specjalizującej się w świadczeniu wspierającym wynika jasno, że WZON bardzo często:
– przecenia samodzielność,
– nie uwzględnia stałego wsparcia ze strony bliskich,
– traktuje pojedyncze czynności jako dowód pełnej sprawności,
– nie analizuje realnego funkcjonowania w dłuższej perspektywie.
Sąd patrzy na sprawę inaczej. Analizuje faktyczne, codzienne funkcjonowanie i trwałość ograniczeń. Dlatego w wielu sprawach sądowych udaje się uzyskać wyższą punktację niż w decyzji WZON.
Czy złożenie odwołania do sądu wstrzymuje wypłatę świadczenia wspierającego?
Nie. Odwołanie do sądu nie wstrzymuje wypłaty świadczenia. ZUS wypłaca je na podstawie ostatecznej decyzji WZON.
Czy muszę czekać miesiąc na upływ terminu sądowego, żeby złożyć wniosek do ZUS?
Nie. Wniosek o świadczenie wspierające można złożyć od momentu, gdy decyzja WZON jest ostateczna administracyjnie.
Czy mogę jednocześnie pobierać świadczenie i prowadzić sprawę sądową?
Tak. To prawidłowy i bezpieczny model postępowania.
Czy postępowanie sądowe jest płatne?
Nie. Odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych jest wolne od opłat sądowych.
Czy warto odwoływać się o kilka punktów?
Tak. Nawet jeden punkt może oznaczać przejście do wyższego progu świadczenia, czyli kilkaset złotych miesięcznie więcej przez wiele lat.
Największym błędem w sprawach o świadczenie wspierające nie jest przegrana w sądzie. Największym błędem jest rezygnacja z walki ze strachu, który nie ma podstaw prawnych.
Odwołanie do sądu:
– nie wstrzymuje świadczenia,
– nie pozbawia pieniędzy,
– daje realną szansę na wyższe wsparcie.
Jeżeli masz wątpliwości co do swojej decyzji WZON, jej spokojna i profesjonalna analiza to pierwszy krok do odzyskania pieniędzy, które często należą się od początku. W sprawach świadczenia wspierającego brak działania bardzo często oznacza trwałą stratę – działanie natomiast może przynieść wymierne korzyści na długie lata.
Skontaktuj się z nami już dziś! - obsługa online w całej Polsce.