Szanowni Państwo, Drodzy Klienci
 

Od czasu wprowadzenia nowych przepisów o świadczeniu wspierającym, działaliśmy bez wytchnienia, wspierając osoby potrzebujące w jego uzyskaniu. Był to dla nas czas wielkiego zaangażowania w Wasze sprawy.
 

Teraz nadszedł czas na zasłużony odpoczynek. Wykorzystujemy okres świąteczno-noworoczny na regenerację.
 

Informujemy, że do 9 stycznia Kancelaria jest nieczynna.
 

Wszystkich obecnych i przyszłych Klientów zapraszamy do kontaktu po wskazanej dacie. Z nową energią i przyjemnością zajmiemy się Państwa sprawami po naszym powrocie.

 

Życzymy Państwu spokojnych Świąt i pomyślności w Nowym Roku!

Copyright 2023. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

PRZECZYTAJ NAJNOWSZE

21 stycznia 2026

Orzeczenie o niepełnosprawności a poziom potrzeby wsparcia – dwa różne dokumenty w systemie świadczenia wspierającego

Osoby z niepełnosprawnościami w Polsce muszą obecnie funkcjonować w ramach dwóch równoległych systemów oceny ich sytuacji. Z jednej strony istnieje orzeczenie o niepełnosprawności (ustalające stopień: lekki, umiarkowany lub znaczny), z drugiej zaś – od 2024 r. – odrębna decyzja ustalająca poziom potrzeby wsparcia, wyrażony w punktach od 0 do 100. Choć dotyczą one tej samej osoby, są to dwa różne dokumenty, wydawane w osobnych postępowaniach i pełniące odmienne funkcje prawne.

 

W praktyce orzeczenie o stopniu niepełnosprawności jest warunkiem wstępnym – swoistym “biletem wstępu” – do procedury ustalania poziomu potrzeby wsparcia, ale samo w sobie nie przesądza o przyznaniu nowych świadczeń. Prawo do nowego świadczenia dla osób z niepełnosprawnościami (tzw. świadczenia wspierającego) zależy wyłącznie od liczby punktów uzyskanych w decyzji o potrzebie wsparcia. Poniżej wyjaśniamy, dlaczego ustawodawca wprowadził dwa oddzielne instrumenty zamiast jednego orzeczenia oraz jakie są kluczowe różnice między nimi. Omówimy także najczęstsze błędne przekonania (np. założenie, że znaczny stopień automatycznie gwarantuje najwyższe świadczenie) i podpowiemy, na co zwrócić uwagę, przygotowując się do postępowania o ustalenie poziomu potrzeby wsparcia lub składając odwołanie od niekorzystnej decyzji.

 

Czym jest orzeczenie o niepełnosprawności?

 

Orzeczenie o niepełnosprawności to podstawowy dokument potwierdzający status osoby jako osoby niepełnosprawnej. Wydawane jest na mocy ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych przez powiatowe (miejskie) zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, a w drugiej instancji – przez wojewódzkie zespoły. Orzeczenie określa stopień niepełnosprawności: lekki, umiarkowany lub znaczny. Stopnie te odnoszą się do ogólnego poziomu naruszenia sprawności organizmu i jego wpływu na zdolność do pracy oraz samodzielnego funkcjonowania.

Zgodnie z przepisami: znaczny stopień przyznaje się osobie, która nie jest zdolna do pracy (ewentualnie zdolna jedynie w warunkach pracy chronionej) i wymaga stałej albo długotrwałej opieki i pomocy innych osób ze względu na niezdolność do samodzielnej egzystencji.

Umiarkowany stopień dotyczy osoby z poważnym naruszeniem zdrowia, która jest niezdolna do pracy bądź zdolna do niej tylko w warunkach chronionych, lub która potrzebuje okresowej czy częściowej pomocy innych ludzi w pełnieniu ról społecznych.

Z kolei lekki stopień oznacza, że stan zdrowia powoduje istotne ograniczenie zdolności do pracy (w porównaniu do osoby w pełni sprawnej o podobnych kwalifikacjach) lub pewne ograniczenia w funkcjonowaniu społecznym, jednak dające się kompensować np. za pomocą zaopatrzenia ortopedycznego czy technicznych środków pomocniczych. Orzeczenie może być wydane na czas określony (np. kilka lat) albo – jeżeli stan ma charakter trwały – bezterminowo.

 

Cel i znaczenie orzeczenia. Orzeczenie o niepełnosprawności pełni przede wszystkim rolę legitymizacji statusu osoby niepełnosprawnej w systemie prawnym. Określony stopień niepełnosprawności uprawnia do wielu różnorodnych ulg, świadczeń i przywilejów przewidzianych w odrębnych przepisach. Przykładowo, osoba ze znacznym stopniem może korzystać m.in. z dodatku lub zasiłku pielęgnacyjnego, prawa do karty parkingowej, ulgi komunikacyjnej, ulg podatkowych (np. ulgi rehabilitacyjnej), uprawnień pracowniczych (skrócony czas pracy, dodatkowy urlop), dofinansowań z PFRON i licznych innych form wsparcia. Orzeczenie o umiarkowanym lub lekkim stopniu także daje określone uprawnienia (choć zakres ulg dla stopnia lekkiego jest węższy). Ważne jest jednak, że orzeczenie o stopniu niepełnosprawności samo w sobie nie przyznaje pieniędzy w ramach nowego świadczenia wspierającego – nie taki jest jego cel. Ma ono charakter ogólny i nie wskazuje konkretnie, jak intensywnego wsparcia wymaga dana osoba w życiu codziennym, a jedynie stwierdza pewien poziom niepełnosprawności. Orzeczenie stanowi zatem podstawę do ubiegania się o różne formy pomocy, ale każda z nich (np. konkretna ulga czy świadczenie) może wymagać dodatkowego spełnienia warunków. W przypadku świadczenia wspierającego tym dodatkowym wymogiem jest przejście osobnej procedury ustalającej poziom potrzeby wsparcia – omówionej poniżej.

 

Czym jest decyzja ustalająca poziom potrzeby wsparcia?

 

Decyzja ustalająca poziom potrzeby wsparcia to nowy instrument prawny wprowadzony ustawą z 7 lipca 2023 r. o świadczeniu wspierającym, obowiązujący od 1 stycznia 2024 r. Decyzja ta wydawana jest na wniosek osoby z niepełnosprawnością i określa, w formie punktowej (0–100), stopień zapotrzebowania danej osoby na wsparcie w codziennym życiu. Postępowanie prowadzi wojewódzki zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności (WZON) – a więc organ wojewódzki, niezależny od powiatowego orzeczenia o stopniu. Poziom potrzeby wsparcia ustalany jest w specjalnym postępowaniu oceniającym funkcjonowanie osoby i nie opiera się na dotychczasowym orzeczeniu lekarskim czy dokumentacji medycznej, lecz na bezpośredniej ocenie czynności dnia codziennego. Komisja WZON ocenia, jak bardzo osoba jest w stanie samodzielnie funkcjonować, a w jakim stopniu wymaga pomocy innych przy wykonywaniu typowych aktywności. Ocena ta obejmuje 32 kluczowe czynności z różnych obszarów życia – m.in. przemieszczanie się, wykonywanie czynności higienicznych, samodzielne jedzenie, komunikowanie się, podejmowanie decyzji, prowadzenie gospodarstwa domowego itp. Skład orzekający przeprowadza z osobą ubiegającą się bezpośredni wywiad i obserwację, często w miejscu zamieszkania tej osoby (istnieje możliwość dokonania oceny środowiskowej w domu zainteresowanego, co ma ułatwić osobom o ograniczonej mobilności udział w procedurze). Podczas takiego badania komisja może poprosić o wykonanie pewnych czynności, by ocenić poziom samodzielności. Osoba badana wcześniej wypełnia też szczegółowy kwestionariusz samooceny (formularz PPW-K), w którym opisuje swoje trudności przy wykonywaniu owych 32 czynności – jest on omawiany podczas komisji i weryfikowany przez zespół. Efektem całej oceny funkcjonalnej jest przyznanie punktów cząstkowych w poszczególnych kategoriach, które następnie sumują się na końcowy wynik w skali 0–100.
 

Znaczenie punktacji.


Im wyższa liczba punktów, tym większy poziom potrzeby wsparcia stwierdzony u danej osoby. Wynik 0 pkt oznacza pełną samodzielność (brak potrzeby pomocy), zaś 100 pkt – całkowitą niesamodzielność, wymagającą stałego, pełnego wsparcia we wszystkich sferach życia. Ustawa określa, że minimalny próg punktowy uprawniający do świadczenia wspierającego wynosi 70 punktów. Innymi słowy, osoby, u których potrzeba wsparcia oceniona zostanie poniżej 70 pkt, nie otrzymają świadczenia, natomiast wynik 70 lub więcej punktów otwiera prawo do pomocy finansowej. Co istotne, samo posiadanie wysokiej punktacji nie powoduje automatycznej wypłaty – konieczne jest jeszcze złożenie odrębnego wniosku do ZUS o przyznanie świadczenia, ale ZUS nie ocenia już stanu zdrowia ani niepełnosprawności, tylko wypłaca świadczenie na podstawie prawomocnej decyzji WZON.

System przewiduje przy tym zróżnicowaną wysokość świadczenia zależnie od przedziału punktowego, w jakim znajdzie się dana osoba. Świadczenie wspierające stanowi procent renty socjalnej – od 40% przy najniższym progu, do maksymalnie 220% renty socjalnej dla osób z najwyższą punktacją. Przykładowo uzyskanie 74 pkt przekłada się na prawo do świadczenia w wysokości 40% renty socjalnej, natomiast 75 pkt – już 60% (następuje tu skok do wyższego progu). Analogicznie 89 pkt to ok. 120% renty socjalnej, zaś 90 pkt – aż 180%.

W konsekwencji walka choćby o jeden punkt ponad próg bywa walką o znaczącą kwotę pieniędzy – np. 69 pkt vs 70 pkt to różnica między brakiem prawa do świadczenia a uzyskaniem wsparcia, zaś 75 pkt vs 74 pkt oznacza aż o 50% wyższą kwotę co miesiąc. System punktowy jest zatem bardzo „czuły” i każdy punkt ma praktyczne znaczenie dla uprawnień finansowych osoby z niepełnosprawnością.

 

Charakter procedury.
 

Postępowanie w sprawie ustalenia poziomu potrzeby wsparcia jest niezależne od procedury orzekania o stopniu niepełnosprawności. To osobny tryb administracyjny, z własnymi zasadami i środkami zaskarżenia. Wniosek o wszczęcie składa sama osoba z niepełnosprawnością (alternatywnie pełnomocnik lub jej przedstawiciel ustawowy) – co ważne, prawo do złożenia takiego wniosku nie jest ograniczone wyłącznie do osób ze znacznym stopniem, ale przysługuje każdej osobie posiadającej ważne orzeczenie potwierdzające niepełnosprawność, bez względu na przypisany stopień. Decyzję wydaje wojewódzki zespół (WZON) w specjalnym składzie orzekającym. Ustalony poziom potrzeby wsparcia wiąże wyłącznie dla celów świadczenia wspierającego – to znaczy, że punktacja ta decyduje o prawie do nowego świadczenia oraz jego wysokości, natomiast nie wpływa na inne uprawnienia (np. nie zmienia automatycznie świadczeń opiekuńczych pobieranych dotychczas przez opiekuna, dopóki osoba niepełnosprawna faktycznie nie przejdzie na nowe świadczenie). Dodajmy, że ze względów praktycznych wdrażanie świadczenia wspierającego odbyło się etapami: początkowo (w 2024 r.) dostępne było dla osób z najwyższymi punktacjami, a od 2026 r. jest już dostępne dla wszystkich uprawnionych, począwszy od 70 pkt. W efekcie, od 2026 roku każda pełnoletnia osoba z orzeczeniem o niepełnosprawności, która uzyska decyzję WZON na co najmniej 70 pkt, może otrzymywać świadczenie wspierające.

 

Kluczowe różnice między orzeczeniem a decyzją o poziomie wsparcia

 

Mimo że orzeczenie o stopniu niepełnosprawności oraz decyzja ustalająca poziom potrzeby wsparcia dotyczą tej samej osoby i jej stanu zdrowia, oba dokumenty różnią się filozofią oceny, kryteriami i skutkami prawnymi. Poniżej przedstawiamy najważniejsze rozbieżności:

 

1. Kryteria oceny i metodologia.

 

Orzecznictwo o stopniu niepełnosprawności opiera się tradycyjnie na podejściu medyczno-socjalnym – komisja lekarska analizuje dokumentację medyczną, diagnozy i rokowania, by ocenić ogólny stopień naruszenia sprawności organizmu. Duży nacisk kładziony jest na kwestie zdolności do pracy oraz ewentualnej potrzeby opieki (np. przy stopniu znacznym stwierdza się niezdolność do samodzielnej egzystencji). W rezultacie stopień niepełnosprawności jest po części pochodną stanu zdrowia (np. rodzaju i zaawansowania choroby) i jego skutków społeczno-zawodowych.

Natomiast poziom potrzeby wsparcia oceniany w nowym systemie ma bardziej funkcjonalny, praktyczny charakter. Ustalany jest według precyzyjnych kryteriów związanych z realnym funkcjonowaniem osoby w życiu codziennym. Komisja WZON nie ocenia stopnia choroby jako takiej, ale to, jak bardzo ta choroba lub niepełnosprawność ogranicza konkretną samodzielną aktywność danej osoby. W postępowaniu tym nie korzysta się z typowej dokumentacji medycznej (wyników badań, historii leczenia itp.) – nawet obszerna teczka zaświadczeń o diagnozach nie przełoży się bezpośrednio na punktację. Zamiast tego liczy się obserwacja zachowania i umiejętności osoby podczas komisji oraz informacje z kwestionariusza samooceny. Innymi słowy, punktacja potrzeby wsparcia odzwierciedla poziom niesamodzielności w czynnościach dnia codziennego, a nie tylko sam fakt posiadania określonej choroby czy uszczerbku na zdrowiu. Filozofia oceny jest więc odmienna: orzeczenie stopnia skupia się na niepełnosprawności w ujęciu medycznym i ogólnospołecznym, podczas gdy decyzja o wsparciu – na praktycznych potrzebach opiekuńczych i funkcjonalnych.

 

2. Zakres i konsekwencje prawne.

 

Różne są też cele i skutki prawne obu dokumentów. Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności ma szerokie zastosowanie – stanowi podstawę do wielu uprawnień w różnych dziedzinach (świadczenia pieniężne, ulgi, prawa pracownicze, dofinansowania, programy rehabilitacyjne itp.). Jest ono uznawane przez liczne instytucje (ZUS, ośrodki pomocy społecznej, urzędy pracy, placówki edukacyjne, pracodawców) jako potwierdzenie, że dana osoba należy do kręgu osób niepełnosprawnych w rozumieniu prawa i czy przysługuje jej dana preferencja lub pomoc.

Z kolei decyzja ustalająca poziom potrzeby wsparcia ma znacznie węższy, wyspecjalizowany skutek – jej głównym (de facto póki co jedynym, choć prawdopodobnie w przyszłości będzie decydować o prawie do asystencji osobistej) przeznaczeniem jest ustalenie uprawnienia do świadczenia wspierającego oraz określenie wysokości tego świadczenia w zależności od przedziału punktowego. Ta decyzja nie jest wymagana ani wykorzystywana przy ubieganiu się o inne świadczenia czy ulgi niezwiązane ze świadczeniem wspierającym. Przykładowo, posiadając nawet najwyższą punktację (100 pkt), nie uzyskamy na tej podstawie ani karty parkingowej, ani ulgi telekomunikacyjnej, ani uprawnień pracowniczych – do tego służy właśnie orzeczenie o stopniu. Odwrotnie, sam znaczny stopień niepełnosprawności nie da prawa do świadczenia wspierającego bez decyzji o punktach. Mówiąc najprościej: orzeczenie stopniowe określa status osoby w systemie prawnym, a decyzja punktowa – czy i jak duże świadczenie pieniężne ta osoba otrzyma z tytułu potrzeb opiekuńczych.

 

3. Organ orzekający i tryb postępowania.

 

Jak wspomniano, orzeczenia o niepełnosprawności wydają powiatowe zespoły orzekania (przy samorządach powiatowych lub miejskich). Od orzeczenia powiatowego można odwołać się do wojewódzkiego zespołu – jest to dwuinstancyjny tryb orzeczniczy. Natomiast decyzje o poziomie potrzeby wsparcia od razu wydają zespoły wojewódzkie (WZON). Powiatowe zespoły nie prowadzą merytorycznej oceny punktowej – mogą jedynie pośredniczyć w przyjęciu wniosku i przekazaniu go do WZON. W praktyce oznacza to, że oceny dokonuje od razu organ wyższego szczebla, wyspecjalizowany i przeszkolony w nowej metodologii. Procedura jest formalnie postępowaniem administracyjnym, ale o specyficznym charakterze: uczestniczy w nim komisja oceniająca złożona z fachowców (specjaliści ds. rehabilitacji, funkcjonowania osób z niepełnosprawnością itp.), a od strony dowodowej dominuje wspomniany wywiad środowiskowy i ocena funkcjonalna, nie zaś same dokumenty.

Co ważne, postępowania te toczą się niezależnie – uzyskanie decyzji punktowej nie wymaga inicjowania nowego procesu orzekania stopnia czy zmiany posiadanego orzeczenia. Wojewódzki zespół oceniający nie weryfikuje ani nie “poprawia” stopnia niepełnosprawności – nie ma obawy, że przy okazji ustalania punktów ktoś odbierze lub obniży nam dotychczasowy stopień. Zespół skupia się wyłącznie na ocenie potrzeb wsparcia i nie ingeruje w treść posiadanego orzeczenia o niepełnosprawności, które pozostaje w mocy.

 

4. Okres ważności.

 

Orzeczenie o niepełnosprawności może, jak wspomniano, być bezterminowe lub na dany okres (np. 5 lat, 2 lata). Natomiast decyzja o poziomie wsparcia jest zawsze limitowana czasowo – ustawodawca powiązał jej ważność z okresem, na jaki orzeczono niepełnosprawność, jednak maksymalnie może to być 7 lat. Nawet więc jeśli ktoś ma orzeczenie stałe (dożywotnie), poziom potrzeby wsparcia ustala się na nie więcej niż 7 lat i po tym czasie trzeba ponownie przejść ocenę. Jeżeli orzeczenie o niepełnosprawności traci ważność wcześniej (np. było na 3 lata), to decyzja punktowa automatycznie traci moc z upływem terminu orzeczenia – aby zachować uprawnienia, konieczne jest uzyskanie nowego orzeczenia i złożenie nowego wniosku o ustalenie poziomu wsparcia. Nie ma żadnego automatyzmu: otrzymanie kolejnego orzeczenia (przedłużenia stopnia) nie przedłuża samo z siebie ważności decyzji WZON – każdy okres orzeczenia wymaga osobnej procedury punktowej. Warto o tym pamiętać planując terminy złożenia wniosku, by nie dopuścić do przerwy w ciągłości pobierania świadczenia. Z drugiej strony, przepisy przewidują zabezpieczenie ciągłości – jeśli kolejny wniosek o ustalenie poziomu wsparcia zostanie złożony jeszcze w trakcie ważności poprzedniej decyzji, to dotychczasowa decyzja zachowuje moc do czasu wydania nowej (jednak nie dłużej niż 6 miesięcy po upływie terminu ważności).

 

Podsumowując: orzeczenie o niepełnosprawności i decyzja o poziomie potrzeby wsparcia różnią się podstawami oceny (medyczna vs funkcjonalna), skalą wyników (kategorie stopnia vs punkty), organem wydającym, zakresem zastosowań oraz okresem obowiązywania. Oba dokumenty są jednak ze sobą powiązane – co omówimy w kolejnym punkcie – ale nie są tożsame i każdy pełni odrębną rolę w systemie prawnym.
 

Wzajemna zależność formalna: orzeczenie jako podstawa, brak automatyzmu punktacji

 

Czy posiadanie orzeczenia jest wymagane do uzyskania decyzji punktowej?
 

Tak – uzyskanie decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia jest możliwe tylko dla osób posiadających ważne orzeczenie potwierdzające niepełnosprawność (lub orzeczenie równoważne). W praktyce oznacza to, że zanim złożymy wniosek do WZON o ocenę w punktach, musimy mieć już orzeczony któryś ze stopni niepełnosprawności. Akceptowane są zarówno orzeczenia wydawane przez zespoły do spraw orzekania (lekki, umiarkowany, znaczny), jak i orzeczenia ZUS o całkowitej niezdolności do pracy lub do samodzielnej egzystencji oraz dawne orzeczenia komisji ds. inwalidztwa (I, II grupa inwalidzka) – one również uznawane są za równoważne orzeczenie o niepełnosprawności. Warunkiem wstępnym jest zatem formalna przynależność do grona osób niepełnosprawnych w rozumieniu przepisów. Co ważne jednak, jak już podkreślono, stopień niepełnosprawności nie ma znaczenia dla samej oceny punktowej – prawo do złożenia wniosku jest niezależne od tego, czy posiadamy stopień lekki, umiarkowany czy znaczny. Nie ma też żadnego przelicznika lub “gwarantowanej” liczby punktów za dany stopień. Decyzja WZON zapada na podstawie odrębnych kryteriów niż te stosowane przy orzekaniu stopnia. W praktyce orzeczenie o niepełnosprawności jest więc konieczną podstawą formalną, by w ogóle ubiegać się o ustalenie potrzeby wsparcia – ale na tym rola orzeczenia się kończy. Nie istnieje automatyzm typu “znaczny stopień = wysoka punktacja” ani “lekki stopień = niska punktacja”. Każdorazowo punktacja jest wynikiem osobnej oceny.

 

Brak automatycznego przełożenia stopnia na punkty.

Wyraźnym założeniem ustawodawcy było rozdzielenie tych dwóch systemów. Można mieć znaczny stopień niepełnosprawności i otrzymać tylko 65 punktów, co nie daje prawa do świadczenia. Odwrotnie, osoba z umiarkowanym stopniem może – jeśli faktycznie ma duże trudności w codziennym funkcjonowaniu – uzyskać np. 80 czy 85 punktów i tym samym kwalifikować się do wysokiego świadczenia wspierającego. Stopień niepełnosprawności nie przesądza zatem z góry o wyniku punktowym, a jedynie uprawnia do poddania się ocenie. Dla zobrazowania: orzeczenie o znacznym stopniu często posiadają osoby niewidome lub chore psychicznie, które mogą wymagać mniejszego zakresu fizycznej pomocy (np. nie potrzebują stałej asysty przy każdej czynności), przez co ich punktacja może nie sięgnąć progu 70 pkt. Z kolei umiarkowany stopień może mieć np. osoba poruszająca się na wózku, która – w zależności od samodzielności – może zdobyć zarówno niską punktację (gdy radzi sobie w większości czynności), jak i bardzo wysoką (gdy wymaga pomocy przy niemal wszystkim). Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie w ramach testu 32 czynności.

 

Decyzja WZON zależy od orzeczenia, ale nie wpływa na nie.

Warto podkreślić, że istnienie ważnego orzeczenia o niepełnosprawności jest nie tylko warunkiem wydania decyzji o wsparciu, lecz także warunkuje okres jej ważności – jak omówiono wcześniej, decyzję wydaje się na okres ważności orzeczenia, jednak maksymalnie 7 lat. Jeśli posiadamy orzeczenie czasowe, np. do końca 2026 r., to WZON określi poziom wsparcia również do końca 2026 r. Gdy orzeczenie wygaśnie i nie uzyskamy nowego, decyzja punktowa traci podstawę prawną – prawo do świadczenia wspierającego ustaje, bo osoba formalnie przestaje być zaliczona do osób niepełnosprawnych. Kontynuacja wsparcia wymaga więc odnowienia orzeczenia oraz złożenia kolejnego wniosku o ustalenie poziomu wsparcia. Jednocześnie procedura ustalania punktów jest prowadzona niezależnie: WZON nie ingeruje w treść czy ważność orzeczenia bazowego. Nawet jeżeli w trakcie okresu, na jaki przyznano punkty, zmieni się sytuacja prawna orzeczenia (np. w wyniku odwołania uzyskamy wyższy stopień niepełnosprawności), nie wpływa to automatycznie na zmianę liczby punktów – do tego służy odrębny tryb (wniosek o ponowne ustalenie poziomu wsparcia, jeśli okoliczności uległy zmianie). Podobnie, jeżeli w trakcie ważności decyzji punktowej stan zdrowia osoby znacznie się pogorszy lub polepszy, zmiana stopnia niepełnosprawności wymaga odrębnego postępowania, a zmiana punktacji – odrębnego wniosku. System jest tak skonstruowany, aby orzeczenie i decyzja punktowa były dwoma odrębnymi filarami: powiązanymi, ale nie przenikającymi się merytorycznie.

 

Przykłady typowych rozbieżności: stopień niepełnosprawności vs. punktacja

 

Wprowadzenie dwustopniowej oceny spowodowało, że możliwe są sytuacje wcześniej niespotykane, które mogą być zaskakujące dla osób przyzwyczajonych do starego systemu. Oto kilka przykładowych rozbieżności między stopniem orzeczenia a uzyskaną punktacją poziomu wsparcia:

 

  • Znaczny stopień – niska punktacja. Najczęstszy mit to przekonanie, że orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności gwarantuje otrzymanie świadczenia wspierającego w najwyższej wysokości. W rzeczywistości osoba ze znacznym stopniem może nie uzyskać nawet progu wymaganego do przyznania świadczenia. Przykład: osoba z orzeczeniem znacznym (np. niesłysząca lub z ciężką chorobą neurologiczną), która jednak w wielu czynnościach codziennych radzi sobie samodzielnie dzięki rehabilitacji lub sprzętom pomocniczym, może otrzymać w ocenie WZON np. tylko 65 punktów. Taki wynik nie spełnia ustawowego minimum 70 pkt, co oznacza brak prawa do świadczenia. Mamy tu więc przypadek, gdzie najwyższy stopień niepełnosprawności nie przekłada się na jakiekolwiek wsparcie finansowe – co dla wielu osób bywa szokujące, jeśli nie są świadome zasad systemu.
     

  • Umiarkowany stopień – wysoka punktacja. Z drugiej strony, umiarkowany stopień niepełnosprawności (często kojarzony ze średnim poziomem dolegliwości) nie wyklucza otrzymania bardzo wysokiej punktacji, a tym samym świadczenia nawet zbliżonego do maksymalnego. Na przykład osoba z umiarkowanym stopniem, która porusza się na wózku i potrzebuje pomocy przy większości czynności (ubieranie, mycie, przygotowanie posiłku, przesiadanie się na wózek itp.), może uzyskać 80–90 punktów w ocenie funkcjonalnej. Taka punktacja lokuje ją w jednym z wyższych przedziałów – np. 90 pkt to 180% renty socjalnej miesięcznie. W rezultacie osoba z formalnie tylko umiarkowanym stopniem może otrzymywać o wiele wyższe świadczenie wspierające niż inna osoba ze stopniem znacznym, ale niżej ocenioną potrzebą wsparcia. To pokazuje, że każda z ocen mierzy inny wymiar sytuacji osoby niepełnosprawnej. Stopień umiarkowany oznacza co prawda, że dana osoba jest niezdolna do pracy lub wymaga częściowej pomocy w życiu społecznym , ale nie precyzuje intensywności potrzeb opiekuńczych – osoba mogąca pracować (np. zdalnie) może jednocześnie potrzebować ciągłego wsparcia w czynnościach domowych, i odwrotnie.
     

  • Lekki stopień – prawo do świadczenia. Teoretycznie również osoba z lekkim stopniem niepełnosprawności może zdobyć wystarczającą liczbę punktów, by otrzymać świadczenie wspierające – choć w praktyce będzie to rzadkie. Lekki stopień oznacza stosunkowo niewielkie obniżenie sprawności, kompensowane np. sprzętem. Jednak jeśli taka osoba faktycznie napotka poważne bariery w samodzielności (np. z powodu specyficznej kombinacji schorzeń) i wykaże to podczas oceny, nie ma formalnych przeszkód, by uzyskała 70 pkt lub więcej. System został z założenia otwarty dla wszystkich stopni – kluczowe jest rzeczywiste występowanie potrzeby wsparcia. Warto jednak zaznaczyć, że większość świadczeń wspierających trafi do osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem, ponieważ to w tych grupach statystycznie występują największe deficyty w samodzielnym funkcjonowaniu.
     

  • Brak korelacji „stopień = kwota”. Dawniej panowało przekonanie (teraz już błędne), że wysokość ewentualnej pomocy finansowej jest związana ze stopniem – np. że znaczny stopień “daje” najwyższe świadczenia, umiarkowany – niższe, a lekki – symboliczne albo żadne. Reforma wprowadziła całkowicie nowy mechanizm: wysokość świadczenia wspierającego zależy tylko od przedziału punktowego, do którego zakwalifikuje się osoba. Istnieje kilka progów procentowych (40%, 60%, 80%, 100%, 120%, 180% i 220% renty socjalnej) przypisanych określonym zakresom punktów. Przykładowo zarówno osoba z umiarkowanym stopniem, jak i ze znacznym, jeśli uzyskają np. 78 punktów, otrzymają jednakową kwotę świadczenia – 60% renty socjalnej (ok. 1128 zł miesięcznie) – mimo różnicy w stopniach. Natomiast osoba ze znacznym stopniem z 74 pkt dostałaby 40% (ok. 752 zł), a inna z umiarkowanym, ale 90 pkt – aż 180% (ponad 3380 zł). Widzimy więc, że stopień orzeczenia nie determinuje kwoty świadczenia, a więc nie można już uproszczać, że “znaczny = najwyższe świadczenie”. W skrajnych przypadkach osoba z niższym stopniem może otrzymać więcej niż ktoś z wyższym stopniem, jeśli jej potrzeby wsparcia zostaną ocenione jako większe.

 

Powyższe przykłady obalają najczęstsze mity i podkreślają najważniejszą zasadę: o pieniądzach decydują punkty, a nie status legitymacji osoby niepełnosprawnej. Orzeczenie stopniowe jest oczywiście bardzo ważne (bez niego nie byłoby w ogóle mowy o świadczeniu), ale pełni rolę przepustki do systemu wsparcia, zaś o zakresie tego wsparcia przesądza odrębna, szczegółowa ocena potrzeb.

 

Dlaczego wprowadzono rozdzielenie stopnia niepełnosprawności od poziomu wsparcia?

 

Motywacją ustawodawcy do wprowadzenia dwóch osobnych instrumentów było zrealizowanie określonych celów systemowych i społecznych. Dotychczasowy jednolity system orzeczniczy (stopień niepełnosprawności) okazał się niewystarczająco precyzyjny, by skutecznie adresować zróżnicowane potrzeby osób z niepełnosprawnościami w zakresie wsparcia. Poniżej omawiamy główne powody rozdzielenia statusu niepełnosprawności od poziomu potrzeb:

 

1. Większa precyzja i obiektywność przyznawania świadczeń.

Jak wynika z uzasadnienia reformy, dotychczasowe orzeczenia w dużej mierze opierały się na dokumentacji medycznej, co nie zawsze przekładało się na realną ocenę potrzeb opiekuńczych osoby. Dwie osoby z takim samym stopniem niepełnosprawności mogły wymagać zupełnie innego poziomu wsparcia – jednak system stopni nie rozróżnia tych niuansów. Wprowadzenie odrębnej decyzji punktowej pozwoliło na zastosowanie bardziej szczegółowych kryteriów oceny, skupionych na konkretnych ograniczeniach w codziennym funkcjonowaniu. Dzięki temu świadczenie wspierające jest kierowane do tych, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy w czynnościach życiowych, a nie tylko spełniają ogólne kryteria medyczne. Można to porównać do wprowadzenia “szczegółowej skali pomiaru” zamiast trzystopniowej kategoryzacji. Ustawodawca uznał, że precyzyjne badanie samodzielności (poprzez test 32 czynności) pozwoli lepiej zidentyfikować osoby o największych potrzebach i odpowiednio zróżnicować wysokość wsparcia. Jednocześnie taki system zmniejsza uznaniowość – komisja musi stosować twarde, opisane w rozporządzeniach kryteria i algorytm punktowy, a nie oceniać “na oko” stopień niepełnosprawności. Dzięki temu decyzje mają być bardziej sprawiedliwe i przejrzyste, a także łatwiejsze do kontroli (również sądowej w razie odwołania).

 

2. Skoncentrowanie wsparcia finansowego na potrzebach opiekuńczych.

Kolejnym celem było wyraźne oddzielenie wsparcia dochodowego związanego z opieką od innych świadczeń. W dotychczasowym systemie osoby wymagające stałej opieki korzystały głównie ze świadczeń przyznawanych opiekunom (np. świadczenie pielęgnacyjne dla rodzica dziecka z niepełnosprawnością). Było to pośrednie wsparcie, trafiające do opiekuna, a nie do samej osoby niepełnosprawnej. Wprowadzenie świadczenia wspierającego zmienia filozofię – pieniądze trafiają bezpośrednio do osoby z niepełnosprawnością, dając jej większą podmiotowość i niezależność finansową. Aby to osiągnąć, konieczne stało się stworzenie mechanizmu oceny, który ściśle powiąże wysokość świadczenia z zapotrzebowaniem na pomoc. Nie można było po prostu uzależnić wypłat od posiadanego stopnia, bo stopień nie odzwierciedla dokładnie, ile i jakiej pomocy ktoś potrzebuje. Dlatego osobna ocena funkcjonalna była logicznym rozwiązaniem – świadczenie jest “skrojone na miarę” potrzeb, a nie jednakowe dla wszystkich w danej kategorii. Ma to też aspekt finansowy: pozwala racjonalniej wydatkować środki, kierując najwyższe świadczenia do tych o największej niesamodzielności, a niższe – do tych, którzy potrzebują tylko częściowego wsparcia.

 

3. Uniknięcie automatyzmu i nadużyć, zachowanie status quo w innych obszarach.

Gdyby zamiast dwóch instrumentów wprowadzono jeden wspólny (np. rozszerzono dotychczasowe orzeczenie o stopień o element punktowy), mogłoby to skomplikować cały system orzecznictwa i rodzić wiele konsekwencji ubocznych. Oddzielenie procedur pozwoliło wdrożyć nowy system stopniowo, bez jednoczesnego burzenia funkcjonujących rozwiązań dla innych celów. Orzeczenie o stopniu nadal służy do wszystkiego, do czego służyło (ulgi, uprawnienia, rehabilitacja zawodowa itd.), a nowa decyzja jest “nakładką” tylko na potrzeby jednego, konkretnego świadczenia. Ustawodawca uniknął w ten sposób ryzyka, że modyfikacja kryteriów odbije się negatywnie np. na prawie do ulg podatkowych czy zatrudnieniowych – tam nic się nie zmienia, działa stary system. Nowy system żyje własnym życiem obok tego. Ponadto, rozdzielenie daje możliwość dalszej ewolucji – np. w przyszłości poziom potrzeby wsparcia może być wykorzystywany również do innych form pomocy (gdy system okrzepnie), albo odwrotnie, może być modyfikowany niezależnie od orzecznictwa stopni.

 

4. Społeczne i rodzinne aspekty opieki.

Wprowadzenie oceny poziomu wsparcia wiąże się też z reformą systemu opieki nad osobami niepełnosprawnymi. Ponieważ świadczenie wspierające otrzymuje sama osoba zainteresowana, zlikwidowano możliwość dublowania go ze świadczeniami opiekuńczymi (pielęgnacyjnym dla opiekuna, specjalnym zasiłkiem opiekuńczym itp.) – nie można pobierać obu naraz. To posunięcie ma uzasadnienie finansowe (zapobieżenie kumulacji świadczeń z budżetu państwa na ten sam cel ), ale także filozoficzne: ma zachęcać do wyboru takiej formy wsparcia, gdzie to osoba z niepełnosprawnością dysponuje środkami. Oddzielenie statusu niepełnosprawności od potrzeby wsparcia było konieczne, by sprawiedliwie rozstrzygać, kto faktycznie wymaga stałej opieki, a kto nie – i adekwatnie przyznać środki. W starym systemie zdarzało się, że opiekunowie pobierali świadczenia nawet w przypadkach, gdy osoba niepełnosprawna była dość samodzielna (bo formalnie spełniali kryterium stopnia znacznego). Nowy system punktowy ma w założeniu wyeliminować takie sytuacje – jeśli ktoś jest samodzielny (poniżej 70 pkt), nie dostanie świadczenia, a tym samym jego opiekun również nie będzie mógł pobierać świadczenia pielęgnacyjnego od państwa. Z drugiej strony, osoby z bardzo wysokimi potrzebami dostaną więcej środków niż dotychczas (bo 220% renty socjalnej to kwota wyższa niż dotychczasowe świadczenie pielęgnacyjne dla opiekuna). Systemowo chodzi więc o lepsze ukierunkowanie pomocy i podniesienie efektywności wsparcia – aby pieniądze trafiały tam, gdzie rzeczywiście przekładają się na opiekę i poprawę jakości życia osoby z niepełnosprawnością.

 

Reasumując, ustawodawca rozdzielił orzecznictwo na dwa tory, ponieważ każdy z nich służy innemu celowi. Orzeczenie o niepełnosprawności pozostało instrumentem ogólnym, “paszportem” do różnych uprawnień, zaś decyzja o poziomie wsparcia jest wyspecjalizowanym narzędziem do wycenienia potrzeb opiekuńczych na użytek nowego świadczenia. Dzięki temu zabiegowi osoby z niepełnosprawnościami zyskały możliwość otrzymania adekwatniejszego finansowego wsparcia, a cały system pomocy stał się bardziej zorientowany na realne funkcjonowanie człowieka, a nie tylko na jego diagnozy i formalne statusy.

 

Znaczenie praktyczne dla osób ubiegających się o świadczenie wspierające

 

Dla osób z niepełnosprawnością oraz ich rodzin zrozumienie powyższych różnic ma istotny wymiar praktyczny. Świadomość, że sam stopień nie zapewnia sukcesu w uzyskaniu świadczenia wspierającego, pozwala lepiej przygotować się do procedury ustalania poziomu potrzeby wsparcia i uniknąć rozczarowań czy błędów. Oto kilka konkretnych wskazówek i wniosków płynących z nowych regulacji:

 

1. Zadbanie o formalną podstawę – orzeczenie o niepełnosprawności.

Przed złożeniem wniosku o ocenę poziomu wsparcia upewnij się, że posiadasz aktualne orzeczenie o niepełnosprawności (stopniu) lub równoważne. Bez tego wniosek zostanie odrzucony z przyczyn formalnych. Jeśli Twoje orzeczenie wkrótce traci ważność, rozważ jednoczesne złożenie wniosku o przedłużenie stopnia i wniosku o ustalenie punktów – tak, aby decyzja WZON była wydana na podstawie nowego orzeczenia i obowiązywała jak najdłużej. Pamiętaj, że decyzja punktowa “skończy się” wraz z orzeczeniem – dlatego koordynacja terminów jest ważna. Jeżeli np. orzeczenie masz tylko do końca bieżącego roku, a uzyskasz decyzję WZON, to i tak po wydaniu nowego orzeczenia za rok musisz ponownie starać się o punkty, bo stare decyzje nie przedłużą się same.

 

2. Świadome przygotowanie do komisji oceniającej poziom wsparcia.

Proces ustalania punktacji znacząco różni się od typowej komisji orzekającej stopień – dlatego zmień podejście do dokumentacji i rozmowy z komisją. W postępowaniu o stopień kluczowe były zaświadczenia lekarskie, diagnozy, wyniki badań – tu zaś liczy się to, jak przedstawisz swoją codzienną sytuację i trudności. Zbyt wielu wnioskodawców popełnia błąd, skupiając się na dostarczeniu opasłych teczek historii choroby, zamiast rzetelnie opisać, czego nie są w stanie samodzielnie zrobić. Pamiętaj: WZON nie ocenia, jak ciężką masz chorobę, lecz jak bardzo ogranicza ona Twoją niezależność. Dlatego przygotowując się, pomyśl o wszystkich czynnościach, które sprawiają Ci problem – nawet jeśli wydają Ci się “oczywiste” lub krępujące do przyznania. Czy potrafisz samodzielnie wstać z łóżka? Ubrać się? Ugotować sobie obiad? Dojechać do lekarza? Zrobić zakupy? Załatwić sprawy urzędowe? Skorzystać z telefonu i komputera? Każdy taki aspekt będzie oceniany. Kluczowe jest wypełnienie kwestionariusza samooceny (PPW-K) – nie rób tego pobieżnie. To dokument, na podstawie którego komisja zada Ci pytania i który często stanowi podstawę punktacji. Najczęstszą przyczyną zaniżonej punktacji jest zbyt skromne, zdawkowe opisanie swoich trudności w kwestionariuszu. Unikaj sformułowań typu “radzę sobie”, jeśli w rzeczywistości potrzebujesz pomocy – sprecyzuj, jakiej pomocy potrzebujesz, jak często i w jakich sytuacjach. Nie obawiaj się “narzekać” – to jest ten moment, kiedy należy przedstawić swoje ograniczenia, nawet jeśli na co dzień starasz się być samodzielny na miarę możliwości.

 

3. Brak dokumentów medycznych nie przesądza o porażce.

Jeśli dysponujesz bogatą dokumentacją lekarską, możesz oczywiście dołączyć ją do wniosku, ale nie licz, że zastąpi ona ocenę funkcjonalną. Członkowie zespołu mogą zajrzeć do dokumentów, by zrozumieć ogólny obraz sytuacji, jednak zgodnie z procedurą dokumentacja nie stanowi dowodu decydującego. Ważniejsze może okazać się np. zaświadczenie z ośrodka pomocy społecznej o twoich codziennych trudnościach lub opinia fizjoterapeuty o twoim funkcjonowaniu niż wynik rezonansu magnetycznego. Najlepiej jednak przemówią Twoje własne słowa i zachowanie podczas komisji. Przykładowo: możesz mieć orzeczone poważne schorzenie neurologiczne, ale jeśli na komisji pokażesz, że mimo to wykonujesz wiele czynności sam, punkty będą niższe. I odwrotnie – przy stosunkowo mniej groźnie brzmiącej diagnozie możesz otrzymać wysoką punktację, jeśli wykażesz, że choroba uniemożliwia Ci samodzielne życie. Zatem przygotuj się do wizyty: przemyśl, co powiedzieć, by niczego nie pominąć. Możesz sporządzić listę czynności, w których potrzebujesz pomocy, żeby się nie zestresować i nie zapomnieć o czymś istotnym przed komisją.

 

4. Aktywne uczestnictwo w ocenie.

Pamiętaj, że ocena poziomu wsparcia to nie egzamin, który trzeba “zaliczyć”, ani nie przesłuchanie – traktuj to jako szansę, by przedstawić swoją sytuację. Bądź szczery i precyzyjny. Jeśli komisja coś obserwuje (np. Twoje poruszanie się) – nie staraj się na siłę pokazać lepszym niż jesteś na co dzień. Nie wstydź się prosić o pomoc przy komisji, jeśli normalnie jej potrzebujesz. Często osoby badane, zwłaszcza młodsze, mają ambicję wypaść dzielnie – niestety potem skutkuje to zaniżoną punktacją. Twoim celem nie jest tu dowiedzenie, że sobie radzisz, lecz wykazanie, gdzie sobie nie radzisz. To odwrócenie perspektywy bywa trudne psychologicznie, ale jest konieczne.

 

5. Odwołania od zaniżonej punktacji.

Jeśli uważasz, że otrzymana decyzja WZON nie odzwierciedla faktycznych potrzeb (np. przyznano Ci wyraźnie mniej punktów, niż wynika z Twoich codziennych trudności), masz prawo zaskarżyć taką decyzję. Procedura przewiduje wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez ten sam wojewódzki zespół – składa się go w terminie 14 dni od doręczenia decyzji. We wniosku warto wskazać konkretne zarzuty: które czynności oceniono Twoim zdaniem nieprawidłowo, jakie aspekty pominięto, jakie wsparcie jest Ci potrzebne częściej niż uznała komisja itd. Zaniżona punktacja decyzji WZON jest jedną z najczęstszych przyczyn sporów o świadczenie wspierające – wiele osób doświadcza sytuacji, w której zabrakło im kilku punktów do wyższego progu lub w ogóle do otrzymania pieniędzy. Dlatego nie należy się zniechęcać – odwołanie jest naturalną częścią procesu. Po wyczerpaniu trybu ponownego rozpatrzenia (druga decyzja WZON) przysługuje Ci także odwołanie do sądu który oceni, czy decyzja została wydana zgodnie z przepisami i prawidłowo ustalono stan faktyczny. Warto podkreślić: walka o te “kilka punktów” może znacząco zmienić sytuację finansową, bo jeden punkt może przenieść Cię do wyższego progu procentowego. Z doświadczeń pierwszych miesięcy działania systemu wynika, że wielu osobom udało się w postępowaniach odwoławczych podnieść punktację – choć oczywiście wymaga to dobrze uzasadnionych argumentów i często specjalistycznej wiedzy o kryteriach oceny.

 

6. Świadomy wybór formy wsparcia.

Fakt funkcjonowania dwóch odrębnych instrumentów oznacza, że osoby spełniające warunki muszą podjąć pewne decyzje. Przykładowo, pełnoletnie osoby ze znacznym stopniem, które dotąd pozostawały pod opieką rodzica pobierającego świadczenie pielęgnacyjne, muszą zdecydować, czy wystąpić o własne świadczenie wspierające. Ubieganie się o świadczenie wspierające jest prawem, a nie obowiązkiem – jeśli osoba niepełnosprawna nie złoży wniosku, jej opiekun może dalej pobierać swoje świadczenie na dotychczasowych zasadach. Warto jednak wiedzieć, że często nowe świadczenie bywa korzystniejsze finansowo, zwłaszcza przy wysokiej punktacji, a dodatkowo państwo zapewnia opiekunom, którzy utracą prawo do świadczenia pielęgnacyjnego, pewne rekompensaty (np. opłacenie składek emerytalnych, możliwość uzyskania zasiłku dla bezrobotnych). Decyzja zależy od indywidualnej sytuacji rodziny – istotne jest, by była podjęta świadomie, w oparciu o znajomość zasad systemu. Rozdzielenie orzeczenia od decyzji wsparciowej sprawiło, że sama obecność w rodzinie osoby ze znacznym stopniem nie gwarantuje już zachowania świadczeń opiekuńczych – konieczne jest działanie (złożenie wniosku i uzyskanie punktów), by środki nadal napływały, tylko że innym kanałem (przez osobę z niepełnosprawnością).

 

Podsumowując praktyczne implikacje: osoba z niepełnosprawnością powinna dziś skupić się na dwóch torach – z jednej strony zadbać o uzyskanie lub przedłużenie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności, a z drugiej – rzetelnie podejść do procesu ustalania poziomu potrzeby wsparcia. Sama legitymacja z orzeczeniem to za mało, by otrzymać świadczenie – liczy się to, co pokażemy podczas oceny punktowej. Im lepiej zrozumiemy zasady tej oceny, tym większa szansa na uzyskanie należnego wsparcia. Jeżeli zaś wynik komisji będzie krzywdzący (zaniżony), nie wolno wahać się przed skorzystaniem z procedur odwoławczych – system przewiduje taką możliwość, a stawką są realne środki na codzienne funkcjonowanie. W razie wątpliwości co do swoich uprawnień lub trudności z poruszaniem się w nowych przepisach, warto zasięgnąć porady specjalistów, takich jak eksperci naszej kancelarii, aby w pełni wykorzystać narzędzia, jakie oferuje zreformowany system.

 

Podsumowanie

 

Aktualny system wsparcia osób z niepełnosprawnościami w Polsce opiera się na dwóch komplementarnych dokumentach: orzeczeniu o niepełnosprawności oraz decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia. Pierwszy z nich potwierdza formalny status osoby niepełnosprawnej i otwiera dostęp do różnorakich praw i świadczeń, drugi zaś jest specjalistyczną oceną opiekuńczą, która przesądza o przyznaniu świadczenia wspierającego – nowego, bezpośredniego świadczenia pieniężnego dla osoby z niepełnosprawnością. Zrozumienie różnic i zależności między tymi dokumentami jest kluczem do skutecznego poruszania się w systemie: pozwala uniknąć błędnych założeń (np. że wysoki stopień gwarantuje pieniądze), przygotować się merytorycznie do komisji WZON oraz świadomie dochodzić swoich praw w razie sporu. Najważniejszy wniosek dla praktyki jest jasny – to na poziomie potrzeby wsparcia “rozgrywa się” prawo do świadczenia, więc to na tym etapie należy skupić swoje starania. Orzeczenie o niepełnosprawności pozostaje fundamentem, ale w postępowaniu o świadczenie liczy się, jak dobrze udokumentujemy i uzasadnimy swoją rzeczywistą potrzebę pomocy. Nowy system wymaga od osób z niepełnosprawnościami większej aktywności w przedstawianiu swojej sytuacji, ale równocześnie daje szansę na uzyskanie realnie dopasowanego wsparcia finansowego, zgodnego z indywidualnymi potrzebami. W interesie każdej osoby zainteresowanej świadczeniem wspierającym jest więc dokładne poznanie kryteriów oceny, rzetelne przygotowanie wniosku i – w razie potrzeby – konsekwentne dochodzenie swoich racji w odwołaniach. Dysponując tak uporządkowaną wiedzą, można pewniej przejść przez całą procedurę i zwiększyć swoje szanse na otrzymanie należnego świadczenia, które znacząco wpłynie na poprawę jakości codziennego życia.

 

FAQ – najczęstsze pytania o związek orzeczenia o niełnosprawności ze świadczeniem wspierającym.

 

Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności wystarczy, żeby dostać świadczenie wspierające?
 

Nie. Orzeczenie o niepełnosprawności jest warunkiem formalnym, ale o prawie do świadczenia wspierającego i jego wysokości decyduje wyłącznie decyzja ustalająca poziom potrzeby wsparcia w punktach. Bez decyzji WZON z punktacją co najmniej 70 świadczenie nie przysługuje.

 

Czy znaczny stopień niepełnosprawności gwarantuje wysoką punktację albo najwyższe świadczenie?
 

Nie. Znaczny stopień niepełnosprawności nie przesądza ani o osiągnięciu progu 70 punktów, ani o wejściu w wyższy próg wypłaty. Punktacja wynika z oceny funkcjonalnej, czyli z tego, jak osoba radzi sobie w konkretnych czynnościach życia codziennego i ile realnie potrzebuje wsparcia.

 

Czy umiarkowany albo lekki stopień wyklucza świadczenie wspierające?
 

Nie wyklucza. Wniosek o ustalenie poziomu potrzeby wsparcia może złożyć osoba z każdym stopniem, jeśli ma ważne orzeczenie. O wyniku decyduje faktyczna niesamodzielność w ocenianych obszarach, a nie sam stopień na orzeczeniu.

 

Czy komisja WZON „przelicza” chorobę na punkty na podstawie dokumentacji medycznej?
 

Nie w ten sposób. Dokumentacja medyczna może mieć znaczenie pomocnicze, ale istotą jest ocena funkcjonowania w praktyce. WZON bada, jak wyglądają konkretne trudności w codziennym życiu, a nie „wagę” rozpoznania. Z perspektywy punktacji kluczowe jest rzetelne opisanie i wykazanie ograniczeń w czynnościach, a nie sama lista diagnoz.

 

Na czym najczęściej „ucieka” punktacja i skąd biorą się zaniżone wyniki?
 

Najczęściej z niedoszacowania zakresu pomocy, której osoba faktycznie potrzebuje, oraz z opisywania trudności w sposób ogólny, skrótowy albo „grzecznościowy”. Zaniżenie zdarza się też wtedy, gdy podczas oceny osoba stara się wypaść możliwie samodzielnie, nie pokazuje typowych ograniczeń, nie mówi o zmęczeniu, nawrotach objawów, epizodach dezorganizacji lub o ryzyku (upadki, omdlenia, dezorientacja). Częstą przyczyną są rozbieżności między tym, co zapisano w samoocenie, a tym, co komisja zobaczyła lub zrozumiała w trakcie badania.

 

Czy można przygotować się do oceny tak, żeby była rzetelna i kompletna?
 

Tak. Najważniejsze jest uporządkowanie informacji o tym, w jakich czynnościach potrzebne jest wsparcie, jak często, jakiego rodzaju i z jakiego powodu. W praktyce warto przełożyć codzienność na język funkcjonowania: co osoba robi samodzielnie, co robi tylko z pomocą, co jest możliwe wyłącznie przy asekuracji, co jest niewykonalne, a co jest wykonywane kosztem istotnego przeciążenia. Im bardziej konkretnie, tym mniejsze ryzyko uproszczeń po stronie zespołu.

 

Co, jeśli decyzja ustalająca poziom potrzeby wsparcia jest za niska albo brakuje kilku punktów do progu?
 

W takiej sytuacji nie należy zakładać, że „nic się nie da zrobić”. Ustawodawca przewidział tryb kwestionowania rozstrzygnięcia. Kluczowe jest szybkie działanie i przygotowanie zarzutów w sposób rzeczowy: wskazanie konkretnych obszarów funkcjonowania, w których ocena jest niespójna z rzeczywistością, oraz wykazanie, jakie wsparcie jest realnie konieczne. W sprawach „na granicy progu” często decyduje precyzja argumentacji i umiejętność powiązania faktów z kryteriami oceny.

 

Czy warto składać odwołanie, jeżeli punktacja jest tylko trochę zaniżona?
 

Tak, bo w systemie progów nawet niewielka różnica punktowa może przekładać się na istotnie inną wysokość świadczenia albo na samo prawo do świadczenia. Jeżeli zaniżenie dotyczy kilku czynności lub pominięto stałą potrzebę wsparcia w jednym obszarze, konsekwencje finansowe i życiowe mogą być długotrwałe.

 

Czy uzyskanie decyzji o poziomie potrzeby wsparcia wpływa na moje orzeczenie o stopniu niepełnosprawności?
 

Co do zasady nie. To odrębne postępowania, prowadzone dla innych celów. Ustalenie punktacji nie powinno samo w sobie „zmieniać” stopnia. W praktyce należy jednak pamiętać, że okres obowiązywania decyzji punktowej jest powiązany z ważnością orzeczenia o niepełnosprawności, więc trzeba kontrolować terminy i odpowiednio wcześniej planować dalsze kroki.

 

Czy świadczenie wspierające „zamyka” drogę do innych świadczeń?
 

Świadczenie wspierające jest rozwiązaniem odrębnym, ale jego pobieranie w praktyce wpływa na układ świadczeń w rodzinie, zwłaszcza gdy dotąd świadczenia pobierał opiekun. W konkretnym stanie faktycznym trzeba ocenić, jakie świadczenia są aktualnie pobierane, jakie będą konsekwencje przejścia na nowy model oraz jakie działania zabezpieczają interesy osoby z niepełnosprawnością i jej opiekuna.

 

Najważniejsza jest świadomość, że postępowanie o świadczenie wspierające to nie jest „kolejna komisja”, którą przechodzi się rutynowo na podstawie diagnoz. To procedura, w której rozstrzygające znaczenie ma sposób udokumentowania i przedstawienia rzeczywistego funkcjonowania osoby w codziennym życiu. Różnica między prawidłową a zaniżoną punktacją często nie wynika z braku przesłanek, tylko z tego, że trudności nie zostały opisane w języku kryteriów, a materiał sprawy nie odpowiada temu, co faktycznie dzieje się na co dzień. W takich sprawach formalności, terminy i precyzja argumentacji mają znaczenie równe stanowi zdrowia.

 

Warto powierzyć sprawę świadczenia wspierającego specjalistom.

 

Jeżeli planujesz złożyć wniosek o ustalenie poziomu potrzeby wsparcia i chcesz zwiększyć szanse na rzetelną ocenę, albo jeżeli otrzymałeś decyzję, którą oceniasz jako krzywdzącą, w szczególności gdy punktacja jest na granicy progu lub brakuje punktów do wyższego przedziału świadczenia, warto powierzyć sprawę kancelarii, która prowadzi takie postępowania na co dzień. Nasz zespół przygotowuje klienta do postępowania, porządkuje stan faktyczny pod kątem kryteriów oceny, dba o spójność i kompletność materiału oraz prowadzi zaskarżenie decyzji w sposób ukierunkowany na konkretne błędy oceny funkcjonalnej. W praktyce to właśnie profesjonalne przełożenie codziennych ograniczeń na wymagania systemu punktowego decyduje o wyniku, a nie sama liczba zaświadczeń w aktach.


Skontaktuj się z nami już dziś! - obsługa online w całej Polsce.